Jak tam u Was?
U mnie ok.
Przejdźmy do Panfu.
Delfin Oscar znów zadaje nam nowe pytania!
I potem znów wracamy jutro.
Następna wiadomość jest taka, że widzimy krainę Evrona coraz bliżej z teleskopu:
Ja już chyba tam widzę Paula The Kid, lub Kru..u..cia z naleśnikiem!
Chyba, że to jest Evron.
W oficjalnym dzienniku Maxa i Elli pisze, że to może być koniec Panfu!
Zobaczcie:
"To już koniec Panfu?"
Hej hej, Pandy,
Max wcale nie jest takim świetnym detektywem, za jakiego się uważa – miałam wczoraj rację!
Upps… mhmm, musiałem chyba iść jakimś innym tropem…
Masz pewnie Kamarię na myśli.

Kamaria, gdy to ujrzała, prawie zemdlała. Zszkowana wyjąkała przed siebie “Ev-Ev-EVRON”, a jej oczy osiągnęły przy tym olbrzymi rozmiar!
Pewnie zna już tego Evrona z przeszłości. Mieszka w zamku na Bitterlandii. To musi być ta wyspa, która wyłania się spomiędzy gór… Ale jakim cudem może ona znajdować się tak blisko Panfu? Więcej póki co nie mogła się dowiedzieć. Podobno mielibyśmy koszmary po nocach, gdybyśmy usłyszeli jeszcze więcej o Evronie.
Jeśli to prawda, to będzie to koniec Panfu!! Pomyśl: najpierw Paul the Kid znika, a teraz pojawia się Evron… To nie może być przypadek! Evron chce by Paul the Kid zamienił się w Krucia, a potem przyłączył się do niego!! Jeśli Paul wpadnie w ręce Evrona, to dwóch najpotężniejszych czarodziei świata się zjednoczy, a wtedy…
TO BYŁBY KONIEC PANFU!!!
Kamaria także jest bezradna. Jedyne co możemy teraz robić to każdego dnia prowadzić przez teleskop obserwacje. Być może znajdziemy jakąś wskazówkę dotyczącą Paula the Kid albo planu Evrona!
Trzymajcie łapki na pulsie,
Max i Ella
P.S.: Macie może pojęcie, co Evron patrząc przez teleskop, trzyma w swojej ręce? Coś na kształt ciasta… Poza tym na całym tarasie zamkowym czuć zapach jakiejś słodkości…
Pozdrawiam .


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz